Jak reklamować uczelnię w czasie rekrutacji? Rola OOH w kampanii marketingowej.
Marketing
Rekrutacja na studia to jeden z najważniejszych okresów w komunikacji uczelni. To wtedy kandydaci porównują kierunki, sprawdzają wymagania, analizują lokalizację, koszty, opinie, perspektywy zawodowe i atmosferę studiowania. Część z nich ma wybraną ścieżkę już dużo wcześniej, ale wielu podejmuje decyzję stopniowo, najpierw myśli o obszarze zainteresowań, później o konkretnym kierunku, a dopiero na końcu o uczelni.
Dlatego reklama uczelni w czasie rekrutacji nie powinna zaczynać się dopiero w chwili, gdy rusza system zapisów. Powinna uwzględniać cały proces decyzyjny kandydata, czyli czas przed maturami, okres intensywnej rekrutacji oraz dodatkowy nabór. Każdy z tych etapów wymaga innego komunikatu, innej intensywności i trochę innej roli reklamy.
Rekrutacja zaczyna się wcześniej niż zapisy
Z punktu widzenia uczelni rekrutacja może zaczynać się w momencie uruchomienia systemu IRK. Z punktu widzenia kandydata zaczyna się znacznie wcześniej. Maturzysta już w trakcie roku szkolnego słyszy o kierunkach, sprawdza progi, rozmawia ze znajomymi, obserwuje uczelnie w social mediach, porównuje miasta i zastanawia się, co będzie dla niego najlepszym wyborem.
Dlatego kampania uruchomiona dopiero w czerwcu lub lipcu może nie wykorzystać pełnego potencjału rekrutacji. W tym czasie wielu kandydatów ma już swoje pierwsze typy, dlatego o rozpoznawalność uczelni warto zadbać wcześniej. W czasie właściwej rekrutacji łatwiej dotrzeć do osób, które już kojarzą nazwę uczelni, widziały jej komunikację, trafiły wcześniej na stronę kierunku albo zapamiętały coś, co wyróżnia ją na tle innych.
Dlatego komunikację warto podzielić na trzy etapy: budowanie świadomości przed maturami, mocną kampanię w czasie rekrutacji oraz kampanię przypominającą przy dodatkowym naborze.

Etap pierwszy: przed maturami buduj rozpoznawalność i zainteresowanie kierunkami
Okres przed maturami to dobry czas na komunikację wizerunkową i edukacyjną. Kandydaci są wtedy jeszcze skupieni na egzaminach, ale jednocześnie coraz częściej myślą o tym, co będzie dalej. To moment, w którym uczelnia może wejść do ich świadomości bez zbyt agresywnego komunikatu sprzedażowego.
Na tym etapie warto promować nie tylko samą uczelnię, ale także konkretne obszary studiowania. Kandydat rzadko zaczyna od pytania: „na którą uczelnię pójdę?”. Częściej zastanawia się: „czy iść na psychologię?”, „czy informatyka jest dla mnie?”, „co można robić po zarządzaniu?”, „czy warto studiować logistykę?”, „czy ten kierunek daje mi realne możliwości?”. Reklama powinna więc odpowiadać na te pierwsze pytania i porządkować wybór.
Dobrze sprawdzają się komunikaty, które łączą nazwę kierunku z konkretną przyszłością, np. pracą, kompetencjami, praktyką, projektami, technologiami, współpracą z biznesem albo możliwością rozwoju w danej branży. W przypadku uczelni niepublicznych, studiów niestacjonarnych lub praktycznych szczególnie ważne jest pokazanie, że kierunek nie jest tylko nazwą w ofercie, ale prowadzi do konkretnych umiejętności.
Przed maturami reklama może też wspierać dni otwarte, webinary dla kandydatów, konsultacje rekrutacyjne, testy predyspozycji, wydarzenia na kampusie czy materiały pomagające wybrać kierunek. To treści, które nie wymagają jeszcze natychmiastowej decyzji, ale budują kontakt z kandydatem.
Etap drugi: w czasie matur przypominaj, ale nie dokładaj chaosu
Maj to dla maturzystów intensywny i stresujący czas. Uczelnie powinny być wtedy widoczne, ale komunikat musi być dobrze wyważony. Kandydat jest skupiony na egzaminach, więc reklama nie powinna wymagać od niego długiej analizy. Lepiej sprawdzają się proste przypomnienia, krótkie hasła i komunikaty, które dają poczucie, że po maturze czeka na niego konkretna ścieżka.
To dobry moment na obecność w pobliżu szkół średnich, przystanków, dworców, tras dojazdowych, centrów miast i miejsc, w których maturzyści naturalnie się przemieszczają. Reklama outdoorowa może działać jak spokojne przypomnienie: „sprawdź kierunki”, „poznaj ofertę”, „zobacz, co możesz studiować”, „rekrutacja już wkrótce”.
Warto unikać nadmiaru informacji. Na nośniku nie trzeba wypisywać całej oferty uczelni. Wystarczy jeden mocny komunikat, nazwa uczelni, kierunek lub obszar studiów, data startu rekrutacji i proste CTA prowadzące do strony. Jeśli kampania obejmuje kilka grup kierunków, lepiej przygotować kilka prostych kreacji niż jedną przeładowaną.
Etap trzeci: w czasie rekrutacji komunikat musi prowadzić do działania
Gdy rusza rekrutacja, zmienia się rola kampanii. To już nie tylko budowanie świadomości, ale przede wszystkim doprowadzenie kandydata do konkretnego kroku: wejścia na stronę, sprawdzenia kierunku, zapisania się w systemie, udziału w konsultacji lub złożenia dokumentów.
Na tym etapie komunikaty powinny być bardziej bezpośrednie. Kandydat musi od razu wiedzieć, że rekrutacja trwa, czego dotyczy oferta i co powinien zrobić dalej. Warto używać jasnych komunikatów, takich jak: „Rekrutacja na studia trwa”, „Zapisz się na wybrany kierunek”, „Sprawdź zasady rekrutacji”, „Wybierz studia od października”, „Dołącz do kandydatów na rok akademicki”.
Dobrze działa też promowanie konkretnych kierunków zamiast całej oferty naraz. Kandydat, który interesuje się psychologią, informatyką, zarządzaniem, finansami, pielęgniarstwem czy logistyką, szybciej zareaguje na reklamę odnoszącą się do jego wyboru niż na ogólne hasło o uczelni. Im bliżej decyzji, tym większe znaczenie ma konkret.
Reklama outdoorowa powinna być wtedy połączona z dobrze przygotowanym landing page’em. Jeśli nośnik promuje kierunek, odbiorca powinien trafić bezpośrednio na stronę tego kierunku, a nie na ogólną stronę główną uczelni. Jeśli reklama mówi o rekrutacji, strona powinna od razu pokazywać terminy, wymagania, opłaty, formularz lub link do systemu zapisów.
Etap czwarty: po wynikach matur zadbaj o osoby niezdecydowane
Po wynikach matur kandydaci często weryfikują wcześniejsze plany. Niektórzy zmieniają kierunek, inni szukają alternatywy, część zastanawia się nad studiami niestacjonarnymi, uczelnią niepubliczną albo innym miastem. To bardzo ważny moment dla kampanii rekrutacyjnej, bo decyzje są już bardziej konkretne, ale wciąż nie zawsze zamknięte.
W komunikacji warto wtedy postawić na jasność i bezpieczeństwo wyboru. Kandydat chce wiedzieć, czy ma jeszcze szansę, jakie kierunki są dostępne, jakie dokumenty musi złożyć i ile ma czasu. Reklama powinna zmniejszać niepewność, a nie ją zwiększać.
Gdzie reklamować uczelnię w czasie rekrutacji?
Lokalizacja kampanii powinna wynikać z tego, skąd uczelnia chce pozyskiwać kandydatów. Inaczej planuje się kampanię dla uczelni, która rekrutuje głównie lokalnie, a inaczej dla tej, która chce dotrzeć do kandydatów z całego regionu lub kilku województw.
W przypadku kampanii miejskich warto brać pod uwagę okolice szkół średnich, przystanki komunikacji miejskiej, dworce, centra przesiadkowe, galerie handlowe, kina, okolice uczelni, akademików i miejsc spotkań młodych osób. Dobrze sprawdzają się także trasy dojazdowe z mniejszych miejscowości do większego miasta akademickiego.
Jeśli uczelnia chce dotrzeć do kandydatów spoza miasta, warto zaplanować kampanię w miejscowościach, z których najczęściej przyjeżdżają studenci. Reklama w mniejszych miastach może mieć duże znaczenie, bo kandydat często rozważa wyjazd do większego ośrodka i porównuje kilka uczelni. W takim przypadku komunikat powinien pokazywać nie tylko kierunek, ale też miasto, możliwości rozwoju, zakwaterowanie, życie studenckie i wsparcie na starcie.
W przypadku studiów niestacjonarnych, podyplomowych lub drugiego stopnia warto uwzględnić także lokalizacje blisko biurowców, centrów biznesowych, parków technologicznych i tras dojazdowych osób pracujących. Tu odbiorca nie zawsze jest maturzystą, często jest to osoba aktywna zawodowo, która myśli o awansie, zmianie branży albo uzupełnieniu kwalifikacji.
Co komunikować kandydatom?
Najważniejszy błąd w reklamie uczelni to mówienie do wszystkich naraz. Uczelnia ma wiele kierunków, wydziałów, trybów studiowania i grup odbiorców, ale reklama powinna prowadzić kandydata do prostego wyboru.
W kampanii rekrutacyjnej warto komunikować przede wszystkim:
- konkretne kierunki lub obszary studiów
- start i terminy rekrutacji
- formę studiów: stacjonarne, niestacjonarne, online, hybrydowe
- praktyczny wymiar kształcenia
- perspektywy zawodowe
- współpracę z biznesem lub instytucjami
- możliwość zdobycia doświadczenia już w trakcie studiów
- dni otwarte, konsultacje i wydarzenia dla kandydatów
- dostępne miejsca w dodatkowym naborze
Nie wszystko musi znaleźć się na jednym nośniku. Outdoor powinien zatrzymać uwagę i skierować dalej. Szczegóły powinny czekać na stronie, w social mediach, w systemie rekrutacyjnym lub w rozmowie z doradcą.
Outdoor i digital powinny działać razem
Kandydat rzadko podejmuje decyzję po jednym kontakcie z reklamą. Może zobaczyć citylight przy przystanku, później wyszukać uczelnię w Google, wejść na stronę kierunku, obejrzeć profil na Instagramie lub TikToku, zapisać się na dzień otwarty, a dopiero potem złożyć dokumenty.
Dlatego kampania outdoorowa powinna być częścią większej ścieżki. Jej zadaniem jest budowanie rozpoznawalności, przypominanie o terminach i zwiększanie szansy, że kandydat zapamięta nazwę uczelni lub kierunku. Digital przejmuje dalszą część procesu: dostarcza szczegóły, odpowiada na pytania, kieruje do formularza i pozwala wrócić do osób, które wcześniej odwiedziły stronę.
W praktyce oznacza to, że reklama zewnętrzna powinna mieć spójny przekaz z kampanią online. Te same kierunki, podobne hasła, podobne grafiki, ten sam landing page i jasne CTA. Kandydat nie powinien mieć wrażenia, że widzi dwie różne kampanie tej samej uczelni.
Zobacz, jak jeszcze uczelnie reklamują się w outdoorze >>>
Reklama uczelni w czasie rekrutacji powinna być zaplanowana etapowo. Przed maturami warto budować rozpoznawalność i zainteresowanie kierunkami. W czasie matur przypominać o możliwościach, ale nie przeciążać komunikatem. W trakcie rekrutacji prowadzić kandydata do konkretnego działania. Po wynikach matur odpowiadać na potrzebę szybkiej decyzji, a przy dodatkowym naborze jasno komunikować dostępne miejsca i aktualne terminy.
Najlepsze kampanie uczelni nie opierają się na jednym haśle i jednej emisji. Działają jak cały proces: najpierw oswajają z marką uczelni, potem pomagają wybrać kierunek, a na końcu ułatwiają złożenie aplikacji. Outdoor może być w tym procesie bardzo ważnym elementem, bo buduje widoczność w przestrzeni miasta, dociera do kandydatów w ich codziennym otoczeniu i wzmacnia działania digitalowe. W czasie rekrutacji liczy się nie tylko to, żeby być widocznym. Liczy się to, żeby pojawić się we właściwym miejscu, we właściwym czasie i z komunikatem, który odpowiada na realny etap decyzji kandydata.
Zobacz również:
Zostaw swoje dane, a skontaktujemy się z Tobą, by przygotować dla Ciebie ofertę szytą na miarę.
